Dołącz do akcji na Facebooku

Wystąpił błąd w tym gadżecie.

sobota, 23 czerwca 2012

Piąty cykl terapii

Dzisiaj wieczorem wyjeżdżam z mamą do kliniki w Greifswaldzie. 25 czerwca zacznę piąty cykl terapii przeciwciałami. Dobrze się czuję i nabrałem trochę sił. Wszystkim Wam dziękuję za wsparcie i troskę o mnie :)

Kuba

środa, 13 czerwca 2012

Powrót do domu






Wiem, że wielu z Was jest ciekawych co u nas słychać. Przepraszam, że tak długo nie było szczegółowych informacji o nas, ale mieliśmy w szpitalu trochę kłopotów z laptopem. Od wtorku jesteśmy już w domu i odpoczywamy. W klinice niemieckiej spędziliśmy miesiąc, dużo się działo w tym czasie. Mieliśmy rezonans, MIBG, trepanobiopsję, potem cały czwarty cykl przeciwciał,który skończyliśmy 31 maja.
1 czerwca o godzinie 7.30 zabrano Kubę na salę operacyjną. Jednym z anestezjologów okazał się Polak Pan Tomek :)
Operacja trwała na szczęście krócej niż zakładano, czyli 7 godzin. W tym czasie ja siedziałam razem z rodzicami innych chorych dzieci w sali do zabaw na oddziale onkologicznym i czekałam. Na szczęście rodzice nie pozwolili mi się zbytnio zamartwiać i w sumie cały czas ktoś mnie zagadywał i był koło mnie. To bardzo ważne w takich chwilach. O 15 dostałam informację, że operacja się skończyła. To jeden z najgorszych momentów, kiedy trzeba pójść na intensywną terapię i zobaczyć swoje dziecko podpięte pod mnóstwo kabli i pomp. To nie była pierwsza operacja Kuby, ale zawsze każdą przeżywa się tak samo. Diana z Armenii wzięła mnie pod ręką i poszła ze mną na intensywną terapię...A potem zobaczyłam już wybudzonego z narkozy Kubę, który jak mnie zobaczył powiedział, że mam "iść i kupić klocki do zabawy bo jest nudno". Dziecko po 7 godzinach leżenia na stole operacyjnym chce się bawić i żyć :) Od chirurgów dowiedziałam się, że operacja się udała i wszystko jest w porządku. Kamień z serca...
Na szczęście Kuba szybko doszedł do siebie, zaczął jeść i chodzić. Przeniesiono nas z intensywnej na nasz oddział i Kuba mógł pobawić się z innymi dzieciakami w przedszkolu. Spotkaliśmy tam Oliwiera z Polski  i jego rodziców. Oliwier miał badania kończące leczenie. Trzymamy kciuki, aby takie dobre wieści były codziennie !!!!
W niedzielę Kuba i Ali karmili rybki i kaczki, które pływały w stawie koło kliniki. Było przy tym  dużo zabawy i śmiechu.
W poniedziałek po wizycie chirurgów zdecydowano, że możemy jechać do domu na 2 tygodnie. 23 czerwca w sobotę jedziemy ponownie, tym razem na planowy, piąty cykl przeciwciał. Teraz odpoczywamy i kibicujemy naszej drużynie piłkarskiej :)
Mama Kuby


Back home

I know many of you are wondering what's happening at our end. I'm sorry for not keeping up on details as of late, but we had problems with our laptop. As of Tuesday we're home and resting. We spend a month at the German clinic; during which much happened. A MRT, MIBG and a biopsy, followed by a fourth cycle of anti-body therapy that ended 31
May. The first of June at 7:30 KUBA was taken to be operated, one of the anesthesiologist was a Pole -Tomek-
The operation lasted less than expected, seven hours. During this time I sat with other ill children's parents in the playroom at the Oncology ward and waited. Luckly the parents didn't allow me to worry by talking and keeping me company. That is crucial during such moments. At 3:00 p.m. I was informed that the operation was over. It was one of the worst times having to go into intensive care and seeing your child hooked up to all those cables and pumps. This was not KUBA'S first operation, but I go through them the same. Diana from Armenia took me by my arm and went with me to intensive care. Later I saw KUBA conscious coming out of the sedations. When he saw me he asked for toy building blocks because he's bored. A child coming of a seven hour operation wants to play and live on. The surgeons told me that the operation was a success. What a relief...
Happily KUBA returned to normal quickly and began eating and walking. We were transferred from intensive care to our ward and KUBA could play with other children in the preschool. There we met Oliwier and his parents from Poland, Oliwier had final examinations of therapy. We're keeping our fingers crossed for such good news always!!!
On Sunday KUBA and Ali fed fish and ducks in the clinic's pond. Lots of fun and laughter.
On Monday after visiting with the surgeon it was decided that we can go home for two weeks. 23rd of June we return for the scheduled fifth cycle of anti-body therapy. For now we are resting and rooting for our football team.
KUBA'S mother  


środa, 6 czerwca 2012

Kuba wraca do formy po operacji

Codziennie Kuba robi postępy w powrocie do pełnej sprawności. Powoli zaczyna chodzić. Prawdopodobnie razem z mamą wróci do Krakowa w przyszłym tygodniu.

Klub Rabka Zdrój i Okolice w Chicago przeznaczył na koszty leczenia Kuby 500$.
Dziękujemy bardzo za pomoc.

Klub Rabka Zdrój i Okolice w Chicago ma swój profil na Naszej Klasie
http://nk.pl/#profile/33261728

Tata Kuby

piątek, 1 czerwca 2012

Już po operacji

Wstępne informacje wskazują na to, że operacja się udała. Kuba jest teraz na intensywnej terapii. Przez kolejne dni będzie wracał do formy.

Tata Kuby