Dołącz do akcji na Facebooku

Wystąpił błąd w tym gadżecie.

niedziela, 25 marca 2012

Premiera filmu "Pandemonium"

Zapraszamy wszystkich na projekcję filmu "Pandemonium" połączoną ze zbiórką pieniędzy na leczenie Kubusia.
Akcja odbędzie się już dzisiaj 25 marca 2012 roku w podziemiach kościoła N. S. N. M. P. w Trzebini-Sierszy o godzinie 18:00 

środa, 21 marca 2012

Już jestem w domu

Ostatnio dużo się działo. W niedzielę do kliniki w Greifswaldzie przyjechał razem ze swoimi rodzicami mój kolega z Polski, Oliwier. Bardzo się ucieszyłem, bo mogłem się z nim pobawić. W poniedziałek miałem badanie i nie mogłem do godziny 15 jeść ani pić. W nocy bardzo źle się poczułem i mama bardzo się martwiła, ale na drugi dzień wszystko wróciło do normy i mogłem wracać do domu. W południe do Greifswaldu przyjechała po mnie Pani Halinka i zawiozła mnie i mamę do Szczecina skąd o godz. 19.30 mieliśmy pociąg do Krakowa. W pociągu spałem całą noc, a w Krakowie byliśmy na godz. 7 następnego dnia. Tata czekał na mnie i na mamę na dworcu. Miał ze sobą paczkę dla mnie od Adriana, były w niej "zygzakowe różności " oraz kartka z życzeniami dla mnie. Bardzo dziękuję za paczkę ! 

Jutro w szpitalu w Krakowie odepniemy pompę z przeciwciałami, którą mam cały czas podłączoną i zrobimy badania krwi. Teraz będę nabierał sił przed kolejnym cyklem, który planowo zaczniemy 9 kwietnia.


Kuba

I am at home   

A lot has happened lately. On Sunday a friend from Poland,Oliver, arrived with his parents here Greifswald. This made me very happy because I can play with him. On Monday I had test and couldn't eat or drink until 3:00 p.m. I felt very bad at night; mom was very worried, but the following day everything returned to normal and I was able travel back home. At noon Halinka came and drove us from Greifswald to Szczecin where we had a train in the evening at 7:30 to Krakow. I slept the entire trip; we were in Krakow at 7:00 the next morning. Dad was waiting for us at the station and had a package from Adrian for which I am very grateful.
Tomorrow at the hospital in Krakow the anti-body pump gets disconnected. Blood tests will be done. I'll be recuperating until my next therapy cycle April 9th.

KUBA

poniedziałek, 19 marca 2012

Rabko! Oddaj Krew!

W Rabce 25 marca odbędzie się akcja zbierania krwi. W godzinach 10-16 w przychodni  na ul.Jana Pawła  II.

Uwierzcie mi ta krew jest naprawdę potrzebna, a niestety krwi nie da się zastąpić lekami. Ja przez cztery lata leczenia kilkadziesiąt razy musiałem dostać krew. Czasami musiałem czekać na krew do godziny 24, bo nie było dla mnie :( .
Teraz nie potrzebuję krwi, ale wiem, że moje koleżanki i koledzy z oddziału czekają na nią.

W Krakowie zaś istnieje Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, gdzie można oddawać krew. Więcej informacji znajdziecie tutaj http://rckik.krakow.pl/kontakt/. Wszystkim, którzy kiedyś oddawali dla mnie krew bardzo dziękuję.

Zwracam się do Was z prośbą o udział w tej akcji.

Kubuś

Szczegóły na FaceBook http://www.facebook.com/events/274090262665907/


niedziela, 18 marca 2012

PODWÓJNE PODZIĘKOWANIA

4 marca na Polskiej Misji Ojców Cystersów p.w. Matki Bożej Matki Kościoła "Na Górce" w Willow Springs została zorganizowana zbiórka pieniążków na leczenie Kuby. Zebrana kwota to 9021 USD, 20 CAD, 50 PLN. Bardzo dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom oraz Ojcom Cystersom: Przeorowi Janowi Muc, Michałowi Blicharskiemu i Ludwikowi Żyła. Za organizacje dziękujemy Kasi Romanowskiej, Bożence Kogut , Monice Rafacz, Ani i Łukaszowi Papierz.

Druga kwesta miała miejsce 11 marca w Parafii Św.Małgorzaty Marii, Kościół Rzymsko-Katolicki w Algonquin Illinois, Zakon Ojców Franciszkanów Konwentualnych z Krakowa odbyła się kolejna zbiórka. Dziękujemy Proboszczowi O. Piotrowi Sarnickiemu, Wszystkim Darczyńcom oraz osobom, które przeprowadzały zbiórkę : Zofii Latawiec, Eli Cummins-Latawiec, Gabrysi Ptasińskiej, Agnieszce Filar, Gosi Komperdzie-Grochal. Kwota ze zbiórki to 4153 USD.

SERDECZNE PODZIĘKOWANIA DLA WSZYSTKICH


Thank you twice

Mar. 4.2012 at the Cistercian's Mission/church 'On the Hill' in Willow Springs,Illinois a drive organized for KUBA. $9,021, 20-- C$20--,and 50--pln. We thank everyone  who donated and the Cistercian fathers: Prior Jan Muc, Michal Blicharski and Ludwig Zyla. Thank you Kasia Romanowska,Bozenka Kogut.Monika Rafacz,Ania and Lukasz Papierz.
 The second drive was held on Mar. 11,2012 at the Margoret Marie Parish, a Roman-Catholic church in Algonquin,Illinois.
The Conventual Francican Fathers convent from Krakow. We thank the pastor father Piotr Sarnicki, all who donated and  the following: Zofia Latawiec,Ela Cummins-Latawiec,Gabriela Ptasinska,Agnieszka Filar and Gosia Komperda-Grochal who helped in the drive. A total of $4,153-- was raised.

A WHOLE HEARTED THANK YOU TO ALL

piątek, 16 marca 2012

Piątek

Dzisiaj dostałem ostatni w tym cyklu dziesiąty zastrzyk. Przeciwciała dalej dostaję przez pompę, bardzo męczy mnie kaszel i katar. Mam taką chrypkę, że nie mogę prawie mówić. Ciągle muszę się inhalować z takiego urządzenia z którego wydobywa się dymek :) W poniedziałek po południu mam jeszcze jedno badanie do którego będą mnie usypiać. Zasnę i obudzę się jak już będzie po wszystkim. Może uda się w końcu niedługo wrócić do domu...

Kubuś

poniedziałek, 12 marca 2012

Poniedziałek

Dzisiaj przyjechaliśmy z mamą na oddział. Zabraliśmy ze sobą wszystkie rzeczy z Domu Rodzica. Teraz przez cały tydzień będę spał z mamą na oddziale i będę podpięty pod pompę z przeciwciałami.  Na razie nie dostaję morfiny tylko lekkie leki przeciwbólowe, ten cykl powinien być łatwiejszy- tak mówiła Pani doktor. Przeciwciała będę dostawał przez 10 dni. Dzisiaj miałem też inne badania, pobrano mi krew i sprawdzono  czy w mojej główce wszystko jest w porządku.  W przedszkolu grałem z Aleksandro w Star Wars. 

Kubuś 

Monday

Today we arrived at the ward in the clinic, taking everything with us from the Family Residence. I'll be staying at the ward here with my mother connected to the anti-body pump. For now I'm not getting morphine but pain killing medicine. This cycle should be milder, according to the doctor. I'll be on the anti-body medication for ten days. Today I also had other tests done; a blood test and a brain test. In kindergarten I played Star Wars with Alexander.
Kuba

niedziela, 11 marca 2012

To już w najbliższy piątek w Chicago

W najbliższy piątek tj. 16 marca w Chicago (szczegóły na plakacie) odbędzie się walka bokserska. Na ringu stanie Andrzej Fonfara i Byron Mitchell. Zabierzcie ze sobą polskie flagi. Andrzej będzie miał mocniejsze i celniejsze ciosy jak będzie miał polski doping :). Ja niestety nie mogę być na tej walce, bo będę w tym czasie w szpitalu, ale sercem i duchem będę siedział w pierwszym rzędzie przy ringu. Będę krzyczał "Andrzej,Andrzej,Andrzej....".

 Kubuś

czwartek, 8 marca 2012

środa, 7 marca 2012

Co u mnie ?

U mnie wszystko w porządku. Podróż pociągiem minęła mi bardzo szybko. Na początku byłem trochę zły, że mama mnie znowu przywiozła do szpitala i nie będę długo widział mojego taty, ale powoli znowu się przyzwyczajam. Codziennie rano jeździmy z Domu Rodzica do kliniki na zastrzyk, a potem wracamy z powrotem. Razem z nami jeździ czarnowłosa mała Greczynka o imieniu Temida i jej mama. Wieczorami rozmawiamy przez skype z tatą. Tata mi powiedział, że przyszła do mnie jakaś paczka. Nie mogę się doczekać kiedy wrócę do domu.

niedziela, 4 marca 2012

Drugi cykl terapii

Jesteśmy ponownie w Greifswaldzie. Dojechaliśmy szczęśliwie pociągiem z Krakowa do Szczecina. Wyjechaliśmy z Krakowa w sobotę o godz.22.06. Nam podróż minęła bardzo spokojnie, do Szczecina przyjechaliśmy punktualnie o 9.44 następnego dnia, cali i zdrowi, większość trasy przespaliśmy. Ze Szczecina do Greifswaldu podrzuciła nas samochodem pani Halinka, której bardzo dziękujemy. W poniedziałek zaczynamy drugi cykl immunoterapii.
O tragedii i zderzeniu się dwóch pociągów dowiedziałam się rano. Wiadomość mnie zmroziła...
Mama Kuby
 
We're back in Greifswald. We travelled by train from Krakow to Szczecin. Departure from Krakow was at 22:06 and arrival in Szczecin at 09:44 the next day; we slept most of the way there. From Szczecin to Greifswald we got a lift from Halinka, to whom we are very grateful. Monday we start the second cycle of therapy.
The news about the train collisions came in the morning, it sent chills through me.

KUBA's mother
 

piątek, 2 marca 2012

Wystawa "Tatrzańskie planowanie"

W ramach akcji "Fotografie dla Kuby" społeczność portalu plfoto.com nadsyła zdjęcia, które są przedmiotem licytacji na Allegro. Na mój apel odpowiedział między innymi Paweł Dutka.
Na zdjęciu Paweł i Kuba w Hotelu Belvedere.
 
Paweł jest miłośnikiem gór i fotografii. W wyniku połączenia tych dwóch pasji powstał bogaty zbiór fotografii o tematyce górskiej.  Paweł zaproponował aby przy okazji wystawy pt "Tatrzańskie planowanie" promować akcję zbierania pieniędzy dla Kuby. Wystawa zdjęć jest ogólnodostępna w Hotelu Belvedere w Zakopanem.
 


 
Zdjęcia z wystawy są wystawione na sprzedaż, a dochód ze sprzedaży zasili subkonto Kuby w fundacji wrocławskiej.
Zdjęcia Pawła można także kupić za pośrednictwem Allegro TUTAJ
 
Dziękujemy Pawłowi za pomysł, organizację i przepiękne fotografie.
Dziękujemy Hotelowi Belvedere za sfinansowanie wystawy.
Dziękujemy społeczności fotografów z portalu plfoto.com za nadesłane fotografie.
 
Tata Kuby 

czwartek, 1 marca 2012

Przygotowania do wyjazdu

Powoli przygotowuję się do wyjazdu. Tym razem pojadę pociągiem razem z mamą. Nie mogę się już doczekać jak wsiądę do pociągu, będę jechał całą noc w wagonie sypialnym. W Greifswaldzie będziemy sobie z mamą radzić sami, ale tym razem już powinno być lepiej, bo znamy już trochę klinikę i lekarzy. Pewnie spotkam moich kolegów z którymi się bawiłem. Od poniedziałku 5 marca zaczynam drugi cykl immunoterapii i czekają mnie znowu zastrzyki, ale na razie się tym nie martwię. Na razie myślę o tym jak " wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet..." :) Uwielbiam pociągi.

Getting ready to leave   

Slowly we are getting ready to leave for the clinic in Germany. This time I will be travelling with my mother only. Can't wait till I board the train; I'll be travelling all night in a sleeping car. In Greifswald we'll be getting on, my mom and I, but this time around it should be easier since we know the clinic and the doctors. I'll probably meet friends I played with there. As of Monday Mar. 5,2012 I will be starting the second cycle of immunotherapy and more shots, but for now I'm not bothered. For now I'm thinking of "boarding any old train, not worrying about the baggage, not worrying about a ticket". I love trains.