Dzisiaj żegnamy się z Greifswaldem i wracamy do domu. Rok po skończeniu immunoterapii wyniki badań są w normie i dzięki temu możemy zrobić sobie większą przerwą i przyjechać na kontrolę dopiero za pół roku :)
Oliwka - koleżanka Kuby z Polski, także wraca do domu z dobrymi wynikami.
Dzieciaki od poniedziałku zaczną szkołę,
Oliwka pierwszą klasę, a Kuba drugą...
Karmienie naszych ulubionych kaczek
Kuba z Judith i Michaelem
Kuba Chojnecki
Kuba na Facebooku
Kalendarium archiwalnych wydarzeń
- 02.03.2012-30.06.2012 -TATRZAŃSKIE PLANOWANIE - wystawa fotografii ZAKOPANE
- 25.03.2012 - Premiera filmu "Pandemonium" - TRZEBINIA-SIERSZA
- 16.03.2012 - Walka bokserska ANDRZEJ FONFARA vs Byron Mitchell - 5% z biletów dla Kuby - CHICAGO
- 19.02.2012 godz 16:30 - Aukcja rękodzieła dla Kuby - RABKA
- 19.02.2012 godz 14:00 - Koncert dla Kuby - RABKA
- 17.02.2012 - Zabawa charytatywna- Restauracja Szałas - CHICAGO
- 11.02.2012 - Koncert Walentynkowy w Sali Bankietowej Janosik - CHICAGO
- 05.02.2012 - Zbiórka w parafii błogosławionej Anieli Salawy - KRAKÓW
- 02.02.2012 - Zbiórka w parafii Cyryla i Metodego w Lemont Illinois - CHICAGO
- 29.01.2012 - Zbiórka w parafii NMP z Lourdes - KRAKÓW
- 28.01.2012 - Góralski Karnawał z Zespołem Bajeranty - Kwesta w CHICAGO
- 22.01.2012 - Niedzielna zbiórka - RABKA
piątek, 30 sierpnia 2013
środa, 28 sierpnia 2013
Ponownie w Greifswaldzie
I kolejna podróż ulubionym środkiem transportu Kuby, czyli pociągiem. W poniedziałek zaczęliśmy kolejne kontrolne badania w klinice w Greifswaldzie. Za nami rezonans, punkcja i pierwsze badania scyntygraficzne.
Jutro czeka nas drugie badanie scyntygraficzne i rozmowa z lekarzem podsumowująca wyniki. Miejmy nadzieję, że i tym razem będą dobre. Właśnie minął rok po skończeniu leczenia.
Kuba ma tutaj koleżankę z Polski Oliwkę z którą spędza każdą wolną chwilę. Oliwka tak jak i Kuba przyjechała na kontrolne badania.
Mieszkamy w Elternhausie- dzieciaki po powrocie z badań szaleją codziennie w ogrodzie i korzystają z pięknej, słonecznej pogody.
A w szpitalu, jak to w szpitalu-dobre wiadomości przeplatają się ze złymi...
Mama Kuby
Jutro czeka nas drugie badanie scyntygraficzne i rozmowa z lekarzem podsumowująca wyniki. Miejmy nadzieję, że i tym razem będą dobre. Właśnie minął rok po skończeniu leczenia.
Kuba ma tutaj koleżankę z Polski Oliwkę z którą spędza każdą wolną chwilę. Oliwka tak jak i Kuba przyjechała na kontrolne badania.
Mieszkamy w Elternhausie- dzieciaki po powrocie z badań szaleją codziennie w ogrodzie i korzystają z pięknej, słonecznej pogody.
A w szpitalu, jak to w szpitalu-dobre wiadomości przeplatają się ze złymi...
Mama Kuby
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Rabka, Mikołaj - mój kolega ze szkolnej ławy i Łukasz Jarosz - mistrz świata kickboxingu.
Mówię do Mikołaja:
- Weź swojego gokarta i jedziemy do Rabki. Tam jest super.
Mikołaj się długo nie zastanawiał. Wydał polecenie tacie:
-Tato, przygotuj na jutro auto, jedziemy do Rabki, tam gdzie rządzą dzieci :)
Tato Mikołaja przyjął rozkaz z pokorą i odpowiedział:
- Dobra.
Następnego dnia zaraz po śniadaniu pojechaliśmy do Rabki.
W ogromnym rabczańskim parku jeździliśmy na gokartach.
Robiliśmy wyścigi. Było ekstra.
A jak nam się to znudziło, powiedziałem tak:
- Zobacz tam. Wielki plac zabaw. To będzie miejsce naszej kolejnej zabawy.
Wciągnęliśmy paru chłopaków. Zabawa polegała na tym, że jeździliśmy pociągiem, a kilku z nas robiło napad.
Spotkaliśmy Łukasza Jarosza, który pomógł mi przy zbiórce na leczenie.
Zapytał co słychać i od razu zaprosił nas do swojego domu na podwieczorek.
Pojechaliśmy do niego.
Łukasz ma fajne dwa psy husky. Opowiedział nam różne historie o nich.
Jedna z nich była o tym, jak żmija ukąsiła na spacerze jego psa.
Łukasz stanął na głowie, aby zdobyć surowicę, co okazało się nie takie łatwe.
W pewnym momencie Łukasz popatrzył na nas i stwierdził:
- Chłopaki, za dużo macie komputera na co dzień.
- Ale my lubimy też klocki lego - zapewnialiśmy.
Na to Łukasz stanowczo:
- To za mało. Brakuje wam ruchu. Trzeba ćwiczyć koordynację ruchową.
Spuściliśmy głowy. Po chwili Łukasz powiedział:
- Chodźcie ze mną, zrobimy trening koło domu.
Aby wyrównać szanse, ja byłem razem z Mikołajem na Łukasza.
Rozegraliśmy 3 rundy. Nie było nokautu.
Po walce przyszła pora na kolejną rywalizację.
Siłowaliśmy się z Łukaszem na rękę. Było przy tym dużo zabawy.
Musieliśmy kończyć, bo Łukasz musiał iść do pracy, a dokładniej na trening.
Okazało się, że Łukasz otworzył szkołę, w której można ćwiczyć kickboxing.
Dla kogo ta szkoła ? Prawie dla każdego.
Bo mogą tam już ćwiczyć dzieci w wieku od lat pięciu.
Jest też specjalna grupa dla kobiet.
Na zajęciach można poprawić swoją kondycję fizyczną i koordynację ruchową.
W programie zajęć jest kurs samoobrony prowadzony przez Rafała Pawlika, kolegę mojego taty z lat szkolnych.
Rafał Pawlik też mocno pomagał mi przy zbiórce pieniędzy.
Polecam Wam tę szkołę, bo prowadzą ją moi przyjaciele i wiem, że jest tam miła atmosfera :)
Więcej szczegółów na stronie www.lukaszjarosz.pl
- Weź swojego gokarta i jedziemy do Rabki. Tam jest super.
Mikołaj się długo nie zastanawiał. Wydał polecenie tacie:
-Tato, przygotuj na jutro auto, jedziemy do Rabki, tam gdzie rządzą dzieci :)
Tato Mikołaja przyjął rozkaz z pokorą i odpowiedział:
- Dobra.
Następnego dnia zaraz po śniadaniu pojechaliśmy do Rabki.
W ogromnym rabczańskim parku jeździliśmy na gokartach.
Robiliśmy wyścigi. Było ekstra.
A jak nam się to znudziło, powiedziałem tak:
- Zobacz tam. Wielki plac zabaw. To będzie miejsce naszej kolejnej zabawy.
Wciągnęliśmy paru chłopaków. Zabawa polegała na tym, że jeździliśmy pociągiem, a kilku z nas robiło napad.
Spotkaliśmy Łukasza Jarosza, który pomógł mi przy zbiórce na leczenie.
Zapytał co słychać i od razu zaprosił nas do swojego domu na podwieczorek.
Pojechaliśmy do niego.
Łukasz ma fajne dwa psy husky. Opowiedział nam różne historie o nich.
Jedna z nich była o tym, jak żmija ukąsiła na spacerze jego psa.
Łukasz stanął na głowie, aby zdobyć surowicę, co okazało się nie takie łatwe.
W pewnym momencie Łukasz popatrzył na nas i stwierdził:
- Chłopaki, za dużo macie komputera na co dzień.
- Ale my lubimy też klocki lego - zapewnialiśmy.
Na to Łukasz stanowczo:
- To za mało. Brakuje wam ruchu. Trzeba ćwiczyć koordynację ruchową.
Spuściliśmy głowy. Po chwili Łukasz powiedział:
- Chodźcie ze mną, zrobimy trening koło domu.
Aby wyrównać szanse, ja byłem razem z Mikołajem na Łukasza.
Rozegraliśmy 3 rundy. Nie było nokautu.
Po walce przyszła pora na kolejną rywalizację.
Siłowaliśmy się z Łukaszem na rękę. Było przy tym dużo zabawy.
Musieliśmy kończyć, bo Łukasz musiał iść do pracy, a dokładniej na trening.
Okazało się, że Łukasz otworzył szkołę, w której można ćwiczyć kickboxing.
Dla kogo ta szkoła ? Prawie dla każdego.
Bo mogą tam już ćwiczyć dzieci w wieku od lat pięciu.
Jest też specjalna grupa dla kobiet.
Na zajęciach można poprawić swoją kondycję fizyczną i koordynację ruchową.
W programie zajęć jest kurs samoobrony prowadzony przez Rafała Pawlika, kolegę mojego taty z lat szkolnych.
Rafał Pawlik też mocno pomagał mi przy zbiórce pieniędzy.
Polecam Wam tę szkołę, bo prowadzą ją moi przyjaciele i wiem, że jest tam miła atmosfera :)
Więcej szczegółów na stronie www.lukaszjarosz.pl
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Aukcje dla Alicji
Po raz kolejny na facebooku pojawiła się akcja, która ma na celu zbieranie pieniążków dla chorego dziecka. Tym razem jest to 4,5 Alicja Kosmala, która choruje na nowotwór złośliwy neuroblastoma. W ciągu 4 miesięcy musimy uzbierać 100 tys euro zaliczki, aby była w ogóle mowa o leczeniu małej w niemieckiej klinice. Już kilka naszych akcji tego typu chociaż w niewielkiej części przyczyniło się do szansy na wyzdrowienie. Więcej o Alicji możecie przeczytać na blogu: www.alicjakosmala.blogspot.com.

Zapraszam do przyłączenia się do nas na https://www.facebook.com/events/208361162621219/ i do zobaczenia aukcji allegro: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=7526878
Naprawdę warto pomagać. Nie tylko poprzez oddawanie rzeczy czy licytowanie, ale również poprzez nagłaśnianie sprawy. Dajmy nadzieję rodzicom Alicji na wyzdrowienie córki. Już nie raz udowodniliśmy, że RAZEM możemy wiele. Serdecznie dziękuję w imieniu Alicji i jej rodziców.
niedziela, 19 maja 2013
...is perfect !!!
Długi tydzień badań i długie oczekiwanie na rozmowę z lekarzem, ale efekt końcowy bardzo dobry. Wyniki badań są fantastyczne i nie budzą żadnych zastrzeżeń :) Kolejny termin badań wyznaczono nam za 3 miesiące, czyli połowę sierpnia (wtedy minie rok od zakończenia naszego leczenia w Niemczech).
Na zdjęciu Kuba z nowym kolegą Saszą.
Dziękujemy za trzymanie kciuków i za odpisy 1 % podatku. Wiemy, że robiliście je także i w tym roku. Zebrane pieniądze w fundacji będę wydane na badania kontrolne - tak dla nas ważne.
W szpitalu tym razem spotkaliśmy dziewczynkę z Polski Klaudię, która jest w trakcie 4 cyklu immunoterapii. Historia dziewczynki jest opisana na blogu, który prowadzą rodzice. Oni również zbierają fundusze na leczenie ; w ich przypadku klinika koszt leczenia przeciwciałami wyceniła na prawie dwukrotnie wyższą kwotę niż to było w przypadku Kuby (czyli około 600 tys. złotych).
Więcej o dziewczynce na stronie
http://klaudiapajak.pl/
Na zdjęciu Kuba z nowym kolegą Saszą.
Dziękujemy za trzymanie kciuków i za odpisy 1 % podatku. Wiemy, że robiliście je także i w tym roku. Zebrane pieniądze w fundacji będę wydane na badania kontrolne - tak dla nas ważne.
W szpitalu tym razem spotkaliśmy dziewczynkę z Polski Klaudię, która jest w trakcie 4 cyklu immunoterapii. Historia dziewczynki jest opisana na blogu, który prowadzą rodzice. Oni również zbierają fundusze na leczenie ; w ich przypadku klinika koszt leczenia przeciwciałami wyceniła na prawie dwukrotnie wyższą kwotę niż to było w przypadku Kuby (czyli około 600 tys. złotych).
Więcej o dziewczynce na stronie
http://klaudiapajak.pl/
sobota, 16 lutego 2013
Dobre wyniki badań
Dzisiaj rano wróciliśmy po tygodniowym pobycie w Greifswaldzie. Za nami kontrolne badania (rezonans, scyntygrafia, trepanobiopsja), które potwierdziły, że wszystko jest w porządku.
Kolejne kontrolne badania czekają nas za 3 miesiące w maju.
W Greifswaldzie spotkaliśmy Marcinka Sporka i jego mamę. Marcin jest w trakcie pierwszego cyklu przeciwciał. Trzymamy kciuki, aby przeszedł terapię szybko i bezboleśnie i jak najszybciej zapomniał o szpitalu.
Dziękujemy jeszcze raz Wszystkim za wsparcie i pamięć o nas przy odpisach 1 % podatku.
Na zdjęciu Kuba i śpiący Marcinek :)
Kolejne kontrolne badania czekają nas za 3 miesiące w maju.
W Greifswaldzie spotkaliśmy Marcinka Sporka i jego mamę. Marcin jest w trakcie pierwszego cyklu przeciwciał. Trzymamy kciuki, aby przeszedł terapię szybko i bezboleśnie i jak najszybciej zapomniał o szpitalu.
Dziękujemy jeszcze raz Wszystkim za wsparcie i pamięć o nas przy odpisach 1 % podatku.
czwartek, 10 stycznia 2013
1 % podatku
Zbliża się czas rozliczeń podatkowych. W tym roku również prosimy w miarę możliwości o przekazanie 1 % podatku na fundację, której podopiecznym jest Kuba.
Na koncie w fundacji pozostały jeszcze środki, które powinny wystarczyć jeszcze na dwie kontrole w niemieckiej klinice w Greifswaldzie. Kontrole są o tyle ważne, że sprawdzają poziom przeciwciał i skuteczność zastosowanej terapii. Kolejna kontrola i wyjazd czeka nas już w połowie lutego.
Aby przekazać 1 % podatku należy wypełniając pit podać nr KRS fundacji "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową"
KRS 0000086210
i jako cel szczegółowy podać "Dla Jakuba Chojneckiego"
Dziękujemy
Subskrybuj:
Posty (Atom)













